Chcecie postępów – zgaście światło!

Chcecie postępów – zgaście światło!

Stolarstwo to również „mindset”. A czasami głównie. Nastawienie i kondycja mentalna (fizyczna też) to jeden z głównych czynników budowania ogromnego zadowolenia które daje praca. Dla mnie to bardzo istotne – jest częścią odpowiedzi na pytanie typu „po co to robię”.

Słuchałem ostatnio wywiadu Shanona Rogersa z Adamem Cherubinim (Shanon to nie kto inny a „Renaissace Woodworker”). Za oknem świtało, rozmowa obu panów leniwie płynęła…oto Adam opowiada o swoim procesie twórczym, o warunkach w jakich pracuje, o swoich narzędziach…i wtem – klik! Puzzle w mojej głowie zaskoczyły. Przypomniały mi się czasy kiedy moja pracownia to była mała piwniczka oświetlana jedną, słabą żarówką. Pamiętam to skupienie które wymagała na mnie mała ilość światła. Nic mnie nie rozpraszało.

pS70oe
W takich warunkach pracowałem jeszcze kilka lat temu. Ciemności egipskie…

Pobiegłem do pracowni która ostatnio stała się bardziej studiem fotograficzno-filmowym. Mnóstwo światła bo kamera musi mieć go więcej niż nasze oczy. Pogasiłem wszystko. Zostawiłem tylko panel ledowy dający rozproszone światło z boku. I rzuciłem się w wir pracy. Oczywiście ręcznej. W przypadku pracy na maszynach to zupełnie inna historia – tutaj wolałbym widzieć gdzie są moje palce (czy jeszcze na końcach moich dłoni). Taaaak! Plama światła na blacie strugnicy oświetlająca tylko to co istotne. Reszta pozostaje w półmroku.  Zawsze lubiłem właśnie tak pracować, w ciszy i skupieniu. Mniej się wtedy mylę, moje ruchy stają się bardziej przemyślane. W takich warunkach po prostu lepiej pracuję. I mam z tej pracy większy „fun” 😉

Spróbujcie.



3 thoughts on “Chcecie postępów – zgaście światło!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *